Wspomnienie po Dniu Chorób Rzadkich w Warszawie
Nie lubię tak dużych miast jak Warszawa. Bez potrzeby tam nie jeżdżę i najczęściej omijam szerokim łukiem. Jednak w ubiegły piętek, 28 lutego 2014 r. po raz czwarty w naszym kraju obchodzono Światowy Dzień Chorób Rzadkich, dlatego też zdecydowałam się wziąć w nim udział. Byłam ciekawa, co wyjątkowego tym razem się wydarzy... Swoją podróż do Stolicy rozpoczęłam o świcie. W zadziwiająco czystym i ciepłym pociągu dotarłam do Warszawy około godziny dziewiątej. Bez opóźnienia. Szybciutko, z powodu niesprzyjających warunków pogodowych pobiegłam do Pałacu Kultury i Nauki... Po drodze minęłam już pierwszą osobę ze znajomą twarzą - był to Pan Paweł Wójtowicz, Prezes Fundacji Matio . Zatem dobrze trafiłam! W Pałacu szybko i bez trudu zorientowałam się co i gdzie będzie się odbywało. To chyba zasługa organizatorów i bardzo wyraźnych drogowskazów do Sali Witkacego. Pod Salą nie było tłumów. Dopiero garstka organizatorów i dziennikarzy dokonywali ostatecznych ustaleń. Następnie pojawili s...