czwartek, 16 maja 2013

FotoPodróże: wielkopolskie wojaże Tomasza

Kartka z Pamiętnika... 

Minęły wakacje, minęło lato, rozpoczął się kolejny rok mojego życia… Właściwie to wakacje upłynęły mi dość monotonnie. Siedziałem w domu i trochę pracowałem, a gdy pogoda była bardziej odpowiednia (dla mnie optymalna jest gdy nie przekracza 25 stopni, a po niebie czasem przepływają chmury), to wsiadałem na wózek elektryczny i ruszałem na mały spacer. Chociaż ostatnio nie mam za bardzo gdzie jeździć, bo cały czas w te same miejsca to też może się znudzić…

Ale pewnego razu pogoda była idealna, więc postanowiłem przetestować maksymalny zasięg mojego wózka. Według danych producenta powinien przejechać 35 km. Zaprojektowałem sobie w Automapie trasę, która miała 36 km, wiodła okrężną drogą prawie pod Śrem i potem koło wieży telewizyjnej w Górze i z powrotem do domu. Jako że mój wózek nie jest demonem szybkości (6 km/h), więc szykowała się niezła jazda.

Wyjechałem z domu około godz. 14, po obiedzie. Najpierw do Grzybna, potem prosto na Szołdry, a tam wyjechałem na główną trasę Śrem-Czempiń. Ruch był dosyć spory, z uwagi na remont mostu w Mosinie był tam jeszcze objazd dla samochodów ciężarowych, ale kierowcy jechali ostrożnie, więc nie miałem żadnych obaw. Jedyny problem był gdy z naprzeciwka jechał tir i gdy mnie mijał, to uderzał we mnie silny podmuch powietrza. Ale wózek jechał stabilnie.

Dojeżdżałem już do Manieczek, gdy przeleciał koło mnie kolejny tir i… pęd powietrza był taki, że zdmuchnęło mi czapkę z głowy. Pojechałem dalej, bo niestety nie było w pobliżu nikogo, kto mógłby mi ją podnieść, a stać i czekać nie miałem zbytnio ani czasu ani ochoty. Na szczęście jechałem mając słońce z tyłu, więc nie spaliłem sobie twarzy (przezornie wybrałem trasę ze słońcem za plecami).
Kilka km dalej skręciłem w lewo na Górę, przejechałem obok wieży telewizyjnej i w Jaszkowie (gdzie mieści się Centrum Hipiki Antoniego Chłapowskiego) ruszyłem już w powrotną drogę do domu. Jedna wioska, druga, trzecia… i już dojechałem do Żabna. 


Droga do Grzybna


Staw koło Grzybna 



Wieża telewizyjna w Górze k. Śremu


Piękny dom w okolicach Jaszkowa

Po sześciu godzinach jazdy trochę mnie bolały ręce od sterowania joystickiem, a także nogi trzymane cały czas w tej samej pozycji. Z przyjemnością przesiadłem się w domu na zwykły wózek :D

Niebo nad moim Żabnem...




Okolice Iłówca...


Bociek - ciekawe na co wróży...

Piękne pole rzepaku :)

A to już fotorelacja z innej strony - od Krajkowa :)







Ach te akacje...


Obserwuję - nie zbieram :)


Las w drodze na Krajkowo...







Warta koło Kajkowa...




Zachód słońca nad Krajkowem :)



Kurki z Baranówka


Pensjonat dla koni w Esterpolu


Lasek koło Brodnicy


Karczma Podkowa Leśna w Krajowie


I kapliczka :)


A to ja!


:D

Ale nie na koniu ;)

Koniec :)

Mój pamiętnik możecie śledzić na bieżąco >> tutaj

Zamieszczone zdjęcia są własnością autora (Tomasz Przybysz). Publikowanie, kopiowanie, przetwarzanie oraz wykorzystanie niniejszych zdjęć bez wiedzy i zgody autora jest zabronione.

2 komentarze:

  1. Przepięknie, kojąco, zielono, pachnąco... I ta Kasia i ten Tomasz... mmmm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, czekaj na nasze opowieści :D

      Usuń